Fotografii nie robi się aparatami. To tylko narzędzia. Obrazy powstają w naszych sercach i świadomości. W fotografowaniu niezbędna jest otwarta i wiecznie poszukująca wyobraźnia - Arnold Newman
PustaMiska - akcja charytatywna
RSS
wtorek, 26 sierpnia 2014
Pula Wenecja Wiedeń - film

Obiecany filmik z wyjazdu. Niestety, oddaje niewiele z tego, co widzieliśmy i jak fajnie spędziliśmy ten czas:)

Miłego oglądania! Oczywiście najlepiej w jakości HD (ustawienia w prawym dolnym rogu).

01:33, ska_kanka
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 24 sierpnia 2014
Pula Wenecja Wiedeń

A jednak tego lata udało nam się wyjechać na kilka dni we dwoje i odwiedzić trzy miasta, w trzech różnych krajach.

Zdjęcia robione głównie iPhone'm i kilkuletnim Canon'em Photoshoot - dodatkowo przemielone przez mechanizm bloga i przeglądarki - i stąd ich średnia jakość...


Pula - Chorwacja

Tu spędziliśmy jedną dobę. To urocze miasteczko, z imponującymi ruinami rzymskiego amfiteatru, tętniącą życiem starówką, pięknym widokiem na Adriatyk i... no cóż, nie najlepszym jedzeniem w restauracjach. Nigdzie nie udało nam się zjeść sałatki z ośmiornicy, którą tak zajadaliśmy się w okolicach Biogradu trzy lata temu. W każdej restauracji było to samo, bardziej włoskie niż chorwackie menu, w dodatku obrazkowe, czego nie znoszę.

Nie udało nam się także kupić ładnych świeżych fig... ukradłam je za to z przydrożnego krzewu, gdy tkwiliśmy w gigantycznym korku w Słowenii jadąc do Włoch.

 

 

 

Wenecja - Włochy 

Wenecja nas zachwyciła. Hotel zarezerwowaliśmy na dwie doby, więc nie musieliśmy już się tak spieszyć.

Nie było brzydkiego zapachu i strasznie dzikich tłumów jak zapowiadali co poniektórzy:)

Naszego hotelu szukaliśmy już po zmroku, i to nie było łatwe. Google Maps gubiło sygnał wśród wąskich uliczek i wysokich kamienic. Byliśmy zagubieni, jak zresztą wielu innych przybyłych turystów. Ale w końcu znaleźliśmy nasz hotel, jak się okazało kilka minut od Placu Św. Marka, ale w bardzo zacisznym miejscu. Cisza, to uderzyło w nas najpierw. A zwłaszcza rano, po przebudzeniu - cudowny brak szumu samochodów:)

W Wenecji udało nam się zjeść wymarzoną sałatkę z ośmiornicy, fantastyczną pizzę i lasagne. Główne zabytki obejrzeliśmy z zewnątrz, nie chcąc tracić czasu na stanie w kolejkach. Przepłynęliśmy się gondolą:), spacerowaliśmy i spacerowaliśmy... i było nam bardzo przykro opuszczać to urocze miasto, bo to, co zobaczyliśmy to tylko namiastka. 

 

Bazylika Św. Marka

 

Dzwonnica na Pl. Św. Marka

 

 

 

 

Most Westchnień

 

Ponte di Rialto

 

na zdjęciu poniżej uwiecznione uliczne zajadanie się Octopus Salad:)

 

 

Wiedeń - Austria

Wiedeń nie miał szans na to, aby nas zachwycić - mało które miasto może konkurować z Wenecją.

Owszem, jest tam wiele starych kamienic, budowli, oczywiście w przestrzeni panuje porządek, ale jak dla mnie okazał się zbyt monumentalny i chłodny. No, może poza Praterem:)

Jednak Wiedeń obronił się wyjątkowym hotelem - 25 Hours .Niesamowite miejsce, niekonwencjonalny design, odlotowe. W dodatku z przepysznym jedzeniem.

Niedługo na blogu pojawi się film z tej wyprawy:)

20:15, ska_kanka
Link Dodaj komentarz »